Dziurawe mleczaki, jak powstaje próchnica ?

Pierwsze zęby mleczne małe dziecko leżące na włochatym kocyku

Dziurawe mleczaki, czyli jak powstaje próchnica zębów mlecznych? Jak powstaje próchnica w zębach u dziecka? Dlaczego mleczaki u niektórych dzieci tak szybko robią się „dziurawe”?

W serii artykułów ze stomatologii dziecięcej, postaram się wytłumaczyć, co zrobić by dzieci miały  piękny, zdrowy i radosny uśmiech. Mam nadzieję, że moje porady pozwolą świadomie podejść do opieki nad buzią i zębami maluchów.

Wspólnie możemy wpłynąć na to, by dzieciństwo upłynęło dzieciom bez próchnicy, lub z niewielkimi jej konsekwencjami.

Zapraszam do lektury i zadawania pytań pod każdym z tematów. Chętnie odpowiem na pytania rodziców, dziadków, przedszkolanek, nauczycieli, pielęgniarek czyli wszystkim którym zdrowie jamy ustnej dzieci nie jest obojętne.

Co musi wystąpić jednocześnie by powstała próchnica w mleczakach?

By powstała próchnica muszą współistnieć cztery podstawowe czynniki etiologiczne (wywołujące chorobę):

1. Muszą być obecne bakterie próchnicotwórcze w jamie ustnej, których naturalnym miejscem namnażania i przebywania jest powierzchnia zęba lub region wokół tkanek zęba.

2. Musi być substrat, czyli pożywienie dla bakterii w postaci szeroko pojętych „cukrów”, najczęściej znajdujący się na płytce nazębnej (osadzie na zębach), a jeśli dziecko nie ma jeszcze zębów to w ślinie i na dziąsłach.

Cukry, głównie disacharydy przekształcane są przez bakterie w kwasy -> Kwasy obniżają pH śliny -> obniżone pH rozpuszcza szkliwo -> rozpuszczone szkliwo to wrota dla bakterii do głębszych i słabszych regionów zęba -> tam proces próchnicowy rozwija się znacznie szybciej.

Znaczenie ma częstotliwość i czas przebywania w buzi kariogennych (próchnicotwórczych) pokarmów, czyli pożywienia, które łatwo trawione jest przez bakterie próchnicotwórcze i doprowadza do powstania i rozwoju próchnicy.

3. Musi upłynąć odpowiedni czas obniżonego pH śliny i działania metabolitów, czyli substancji wydzielanych przez bakterie próchnicotwórcze.

Wytwarzane przez bakterie kwasy zapoczątkowują psucie się szkliwa zęba. Wówczas  pH śliny spada poniżej krytycznej wartości pH 5.5 i szkliwo potocznie zaczyna się robić coraz bardziej “miękkie” i mniej odporne na działalność bakterii.

4. Musi być ząb z podatną powierzchnią korony.

Tkanki zęba muszą być podatne na działanie bakterii i obniżonego pH, a to zależy od czynników genetycznych i środowiskowych.

Jakie są dodatkowe czynniki ryzyka do rozwoju próchnicy?

  • Czynniki ogólne związane z dzieckiem to np. wcześniactwo, niska masa urodzeniowa, choroby przebyte w pierwszych miesiącach życia, leki przyjmowane w najmłodszych latach życia dziecka
  • Czynniki ogólne zależne od matki to np. choroby w trakcie trwania ciąży, niewłaściwe odżywianie, złe warunki socjoekonomiczne
  • Kształt zębów z głębokimi bruzdami lub słabym szkliwem (hipoplazja szkliwa)
  • Ilość i jakość śliny dziecka. Jeśli ilość śliny jest zmniejszona może to wpłynąć na zwiększoną szybkość rozwoju próchnicy. Jeśli ślina ma zmienioną jakość może to doprowadzić do zaburzeń proporcji “dobrych i złych” składników śliny co z wielu powodów niekorzystnie wpływa na zęby.

Skąd biorą się bakterie próchnicotwórcze w buzi małego dziecka?

Dziecko rodząc się ma jałową, czyli niezasiedloną bakteriami jamę ustną. Z chwilą przyjścia na świat w kolejnych minutach, godzinach i dniach buzia dziecka kolonizowana jest kolejnymi szczepami bakterii. Na początku do jamy ustnej dziecka, dostają się bakterie z powierzchni swojej skóry oraz ze skóry matki. Następnie bakterie z powietrza,  czy  przedmiotów, zasiedlają błonę śluzową buzi noworodka.  W jamie ustnej dziecka, powstaje ekosystem bakterii, który w sposób harmonijny współistnieje między sobą, nie doprowadzając do patologii.

Jeżeli jednak rodzic, nie wie, lub nie przestrzega podstawowych zasad higieny, może łatwo i nieodwracalne „zakazić” dziecko swoimi bakteriami. Choroba próchnicowa, tak jak grypa, jest chorobą zakaźną. By wystąpiła, musi dziecko „od kogoś”, otrzymać zjadliwe bakterie próchnicotwórcze. Niestety, najczęściej dziecko, poprzez zwykłe codzienne czynności,  jest zakażane bakteriami członków rodziny.

Dentyści i pediatrzy wymieniają w jakich momentach dziecko zostaje zakażane bakteriami powodującymi próchnicę:

  • Oblizywanie smoczków
  • Oblizywanie łyżeczek
  • Jedzenie tymi samymi sztućcami, picie z tych samych szklanek
  • Całowanie dziecko w rączki, usta

Co zrobić by dziecko miało jak najmniej bakterii próchnicotwórczych w buzi?

Podstawową zasadą, by dziecko uniknęło dużej ilości bakterii w jamie ustnej, jest przestrzeganie opisanych poniżej zasad:

  • Należy unikać sytuacji, podczas których bakterie z jamy ustnej osoby dorosłej przedostają się do buzi dziecka w sposób bezpośredni (np. pocałunki rączki, buźki) lub pośredni (np. wspólne przedmioty np. łyżki, kubki).
  • Należy zadbać, by wszyscy domownicy mieli wyleczone zęby i dziąsła. Warto pamiętać i zachęcić by również dziadkowie wyleczyli swoje zęby.
  • Ważną zasadą jest nauka i stosowanie codziennych zabiegów higienicznych w jamie ustnej dziecka. Nawet jeśli w buzi są bakterie, to można zmniejszyć tempo ich namnażania i kolonizacji, poprzez odpowiednie czyszczenie buzi dziecka i regularne nawyki higieniczne.
  • Jeśli dziecko nie ma jeszcze zębów, należy dziąsła codziennie oczyszczać z „osadu” nawet nawiniętą na palec wilgotną pieluszką tetrową czy jałowym gazikiem.
  • Należy zredukować ilość picia soków i słodzonych herbatek oraz podjadanie przekąsek. Stała obecność picia o niskim pH oraz cukrów z przekąsek to podstawa by próchnica świetnie się rozwijała – proszę o tym pamiętać.
  • Należy zredukować do minimum nocne karmienie i podkarmianie. Jeśli powyższe nie jest możliwe do realizacji, zalecam podać dziecku 1-2 łyki wody po nocnym jedzeniu. Pamiętajcie w trakcie nocy w buzi dramatycznie zmniejszony jest przepływ śliny, dlatego warto poprzez parę łyków wody zredukować zarówno ilość bakterii jak i cukrów w buzi dziecka. A to oznacza osłabienie procesów próchnicotwórczych postępujących w nocy.
  • Zalecam picie wody, wody i jeszcze raz wody. Woda ma niezliczoną ilość walorów. W odniesieniu do zmniejszenia próchnicy jej działanie polega na rozcieńczeniu cukrów, zredukowaniu („wypłukaniu”) bakterii oraz poprawianiu pH śliny.
  • Szczególną uwagę i troskę o higienę i nawyki żywieniowe należy wykazać między 18 a 30 miesiącem życia dziecka.  Gdy jest aktywne wyrzynanie zębów mlecznych. Dentyści ten czas nazywają tzw. pierwszym oknem zakaźności. Drugie okno zakaźności ma miejsce między 6 a 7 rokiem życia. Gdy wyrzynają się tzw.”6” czyli pierwsze zęby trzonowe u dziecka.

Kiedy iść z dzieckiem pierwszy raz do dentysty?

Oczywiście, jak najszybciej,  jest stwierdzeniem słusznym, w odniesieniu do terminu pierwszej wizyty dziecka u dentysty.

Dzieci powinny pokazać buzię dentyście w pierwszym roku swojego życia. Dlaczego tak wcześnie? Lekarz zbada buzię dziecka i powie o tym co widzi dobrego i czy są jakieś kwestie niepokojące. Zbierze wywiad medyczny i środowiskowy.  Dentysta poradzi jaka profilaktyka w odniesieniu do naszej pociechy byłoby najlepszą, wykonaną w gabinecie. Im szybciej zdiagnozujemy problem, tym łatwiej będzie można go wyleczyć. Wyznaczy termin kolejnej wizyty. Jedno dziecko otrzyma termin wizyty kontrolnej już za 3 miesiące, gdy zdiagnozuje się różne, występujące jednocześnie czynniki ryzyka rozwoju próchnicy. Inne dziecko zapraszamy za 6 czy 12 miesięcy. Jak Państwo widzą, kwestia pierwszej wizyty jest określona, najlepiej około pierwszego roku życia. Natomiast kwestia drugiej wizyty zależy już od indywidualnych potrzeb.

Dygresje autorki

Kiedyś usłyszałam od jednego z rodziców mojego małego pacjenta „Dziury w zębach mlecznych są czymś naturalnym, przecież cały czas są używane. Jak wszystko zużywają się, a poza tym wypadną.” Mam inne zdanie na ten temat. Pamiętając, że zęby są nam potrzebne i to sprawne, tak jak np. nogi do końca życia, musimy o nie dbać i leczyć. Czy specjalnie zakazilibyście nogę jakąś infekcją aby bolała? Wiadomo, że nie. Próchnica to właśnie taka infekcja, którą można się zarazić. Gdy już ją mamy, trzeba z nią walczyć, aby skutki były jak najmniejsze.

Im szybciej  znajdzie się dziecko na fotelu u dentysty tym lepiej. Z doświadczenia stomatologa, mogę powiedzieć, że indywidualnie dopasowana metoda profilaktyki i leczenia przynosi rewelacyjne skutki. Zdrowe zęby to podstawa pięknego uśmiechu.  Jeżeli macie Państwo jakieś pytania piszcie, chętnie odpowiem.

Dr Agnieszka Czechumska

Zobacz jeszcze:

PODZIEL SIĘ SWOIMI PYTANIAMI I OPINIAMI